niedziela, 20 stycznia 2013
Zupa gulaszowa z dynią
Zupa gulaszowa w pełnoziarnistych miseczkach chlebowych to
pyszne, sycące i rozgrzewające danie. Wystarczy powycinać serduszka z warzyw,
żeby zupa stała się idealnym pomysłem na romantyczną, walentynkową kolację we
dwoje. Co tu dużo mówić- Zupa gulaszowa z dynią zachwyciła mojego koperkowego
męża :-)
poniedziałek, 14 stycznia 2013
Sernik pomarańczowy
Co można napisać o tym serniku? Jest pyszny, aksamitny,
delikatny i ma bardzo wyraźny pomarańczowy smak. Przepis znalazłam dawno temu w
jakimś starym wydaniu „Palce lizać” (kulinarnym dodatku do Gazety Wyborczej). Trochę
pozmieniałam składniki i proporcje, ale sernik dalej pozostał sernikiem
pomarańczowym. Koperkowy mąż jest zachwycony, Małej „I” najbardziej smakuje
glazura, a Sernik pomarańczowy jeszcze nie raz u nas zagości.
Składniki:
Spód:
200g kakaowych herbatników
100g masła lub margaryny
Masa serowa:
500g białego tłustego sera
250g serka mascarpone
1 szklanka cukru
200g śmietany 18%
Skórka starta z czterech pomarańczy
2/3 szklanki soku wyciśniętego z pomarańczy
1/3 szklanki mąki pszennej
4 jajka
1 żółtko
Szczypta soli
Wierzch:
2 pomarańcze
1/4 szklanki soku wyciśniętego z pomarańczy
Łyżka cukru
1/3 łyżeczki żelatyny
Łyżka wody
Wykonanie:
Ciastka (takie bez polewy i żadnych innych dodatków, zwykłe
herbatniki czekoladowe/kakaowe) drobno kruszymy i mieszamy z miękkim masłem. Powstałą
masę przekładamy do tortownicy (o średnicy ok. 23 cm ) i dokładnie wylepiamy
dno i brzegi na wysokość ok. 1-2 cm . Tortownicę wstawiamy do lodówki na czas robienia
masy serowej.
Biały ser dwukrotnie mielimy lub przeciskamy przez praskę do
ziemniaków. Przekładamy do miski, dodajemy serek mascarpone i zaczynamy
miksować, stopniowo dosypując cukier. Nie przerywając miksowania dodajemy śmietanę,
skórkę pomarańczową, sok, przesianą mąkę
wymieszaną ze szczyptą soli i wbijamy po jednym jajku. Na koniec dodajemy
żółtko i gotową masę przekładamy do tortownicy ze schłodzonym spodem.
Tortownicę zabezpieczamy od zewnątrz folią aluminiową,
wstawiamy do blaszki wypełnionej wodą (woda powinna sięgać do mniej więcej
połowy wysokości tortownicy) i pieczemy w piekarniku nagrzanym do 170 stopni (z
włączonym termoobiegiem) prze 1 godzinę i 15 minut. Wyłączymy piekarniki i
zostawiamy w nim sernik do ostygnięcia. Zimny sernik wyjmujemy z piekarnika i w
zamkniętej tortownicy wstawiamy do lodówki na co najmniej 6 godzin.
Jak już sernik będzie dobrze schłodzony obieramy obie
pomarańczki. Jedną dzielimy na cząstki, obieramy z białych błonek, kroimy na
kawałki i razem z sokiem przekładamy do rondelka. Dosypujemy cukier i gotujemy
na wolnym ogniu przez ½ godziny. Żelatynę zalewamy zimną wodą i jak napęcznieje
to przekładamy ją do rondelka (zdjętego już z gazu). Całość dokładnie mieszamy,
aż żelatyna dokładnie się roztopi.
Drugą pomarańczę kroimy ostrym nożem na cieniutkie
plasterki.
Sernik wyjmujemy z tortownicy, na wierzchu układamy
plasterki z pomarańczki i całość pokrywamy glazurą. Wkładamy do lodówki jeszcze
na godzinę. Podajemy po schłodzeniu.
niedziela, 13 stycznia 2013
Maciuś i prośba o pomoc
Mała „I” bardzo lubi bawić się ze
swoim bratem ciotecznym- Maciusiem. W tym roku spędzili razem część wakacji.
Maciuś pomimo tego, że urodził
się bez lewego przedramienia i dłoni, oraz lewego podudzia i stopy, doskonale
sobie radzi. A dzięki coraz nowocześniejszym i lepiej dopasowanym protezom
chodzi, biega i psoci jak inne trzylatki :-)
Niestety całe to „protezowanie”
jest niezwykle kosztowne. Dlatego proszę przekaż Maćkowi 1% podatku za 2012
rok.
Fundacja Dzieciom „Zdążyć z
Pomocą” KRS 0000037904
Cel szczegółowy 1%: 10482 SZAŁKOWSKI MACIEJ
środa, 9 stycznia 2013
Meksykańska zupa z awokado
Pyszne, gęste, pożywne zupy doskonale sprawdzają się przez
cały rok. Akurat ta, zaproponowana przeze mnie dzisiaj, najlepiej smakuje pod
koniec lata- kiedy pomidory są idealnie dojrzałe. Ale nawet zimą jej smak jest wyjątkowy, może
dlatego, że przypomina słoneczne miesiące? Świeże pomidory można zastąpić tymi
w puszce. W każdym razie, meksykańską zupę z awokado robię od czasu do czasu, o
każdej porze roku, bo najprościej w świecie lubimy ją :-) Przepis znalazłam na
ulotce w Lidlu (było to na długo przed zatrudnieniem
przez nich Pascala i Okrasy), po kilku próbach powstała wersja, która
najbardziej nam odpowiada i zagościła w koperkowej kuchni na stałe. Meksykańska
zupa z awokado, zapraszam :-)
Składniki:
Cebula
Ząbek czosnku
½ kg pomidorów
2 łyżki oliwy
750ml bulionu
Spore, dojrzałe awokado
Limonka
150g białego sera
100g żółtego sera
100g chipsów taco
Sól, pieprz
Wykonanie:
Cebulę i czosnek po obraniu drobno siekamy. Do garnka z
grubym dnem wlewamy oliwę, podgrzewamy, wrzucamy czosnek z cebulą, odrobinę
soli i podsmażamy do momentu aż cebula się zeszkli. Dodajemy obrane pomidory
pokrojone w kostkę (żeby było je łatwo obrać, wcześniej należy je sparzyć
wrzątkiem). Całość dusimy przez parę chwil, ciągle mieszając i zalewamy
bulionem. Gotujemy na średnim ogniu przez 20 minut i dorzucamy skórkę startą z
dokładnie umytej limonki.
W międzyczasie awokado obieramy i rozgniatamy widelcem,
dodajemy sok wyciśnięty z limonki i biały ser. Całość dokładnie rozgniatamy
widelcem na jednolitą pastę. Dorzucamy
do zupy. Wyłączamy palnik pod garnkiem, mieszamy i doprawiamy do smaku solą i
pieprzem.
Zupę przelewamy do żaroodpornych miseczek, wkładamy też po
kilka chipsów taco i posypujemy startym, żółtym serem.
Wstawiamy do piekarnika i pieczemy przez ok. 10 minut w 180
stopniach.
wtorek, 1 stycznia 2013
Tort bezowo- cytrynowy
Mój koperkowy mąż urodził się 1-go stycznia. Dlatego mamy
taką sylwestrowo- tortową tradycję. Wraz z nadejściem Nowego Roku, na stół
wjeżdża tort urodzinowy, koperkowy mąż zdmuchuje świeczki i wszyscy jemy po kawałku
tortu, zapijając go szampanem. W tym roku było o tyle prościej, że Sylwestra
spędzaliśmy w naszym domu. Nie trzeba było pakować tortu, mógł spokojnie czekać
na wybicie północy w naszej lodówce.
24 cm
(najprościej jest odrysować jakiś duży okrągły talerz, czy pokrywkę od garnka).
Tym razem postawiłam na tort bezowy. To moje drugie
podejście, pierwszy tort zrobiłam latem. Taki bezowy tort jest nawet prostszy
do zrobienia niż tradycyjny na biszkopcie. Zdecydowanie łatwiej go ozdobić.
Jedyny problem to upieczenie odpowiedniej bezy, tu niestety trzeba pokombinować
i poznać swój piekarnik.
Tort bezowo- cytrynowy wyszedł idealny. Słodka beza i kwaśny
lemon curd doskonale się komponują.
Składniki:
12 białek
½ łyżeczki soli
1,5 szklanki cukru
3 łyżki mąki ziemniaczanej
3 łyżki octu winnego
500g śmietany kremówki 30%
2 łyżki cukru pudru
1 szklanka kremu cytrynowego- lemon curd
Wykonanie:
Do białek dodajemy sól i całość ubijamy mikserem (z własnego doświadczenia wiem, że najlepiej ubijają mi się przemrożone wcześniej białka). Jak
postanie piana, to stopniowo dosypujemy cukier zmieszany z mąką ziemniaczaną.
Miksujemy tak długo aż piana będzie naprawdę bardzo sztywna. Na samym końcu
dodajemy ocet i jeszcze chwilkę ubijamy.
Na dwóch blaszkach wyłożonych papierem do pieczenia rysujemy
okręgi o średnicy ok.
Ubitą pianę z białek dzielimy na dwie równe części i przekładamy
na obie blaszki. Blaszki wstawiamy do piekarnika nagrzanego wcześniej do 180
stopni (grzanie góra- dół). Od razu zmniejszamy temperaturę do 150 stopni i
pieczemy przez 5 minut. Zamieniamy blaszki miejscami i pieczemy przez kolejne 5
minut. Znowu zamieniamy blaszki miejscami zmniejszamy temperaturę do 90 stopni
włączymy termoobieg i pieczemy przez 20 minut, zamieniamy blaszki miejscami
pieczemy przez kolejne 20 minut. Po tym czasie wyłączamy piekarnik, uchylamy
drzwiczki i zostawiamy bezy w środku do momentu, aż całkowicie ostygną.
Dobrze schłodzoną śmietanę kremówkę ubijamy mikserem na
sztywną pianą, pod koniec ubijania wsypujemy cukier puder.
Kładziemy jeden bezowy blat na paterze, wykładamy 2/3 bitej
śmietany i 2/3 szklanki lenon curd. Przykrywamy drugim blatem i ozdabiamy
resztą śmietany i cytrynowego kremu. Odstawiamy do lodówki i podajemy po
schłodzeniu.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
